Moje imię: Sławek


Mój GG : 1837953 *TetruSlawek*

Było, minęło…

Skok do wody —PRZESTROGA

Mamy tego lata dosyć upalne dni, wiec dużo ludzi, szczególnie młodzież, ucieka przed upałami nad wodę. Organizują weekendowe i tygodniowe tzw. wypady pod namioty. Celem wycieczek wybierają przeróżne zbiorniki wodne, jeziora, stawy, piaskownie itp. Zbiorniki te maja przeróżne zastosowania, niekoniecznie przystosowane są jednak do letnich kąpieli. Tym samym jest ryzyko związane z niebezpieczeństwem utonięcia tym bardziej, że służby ratowniczej niestety w takich miejscach brak. Model spędzania czasu i formy zabawy martini są przeróżne, a jego ewentualne skutki nieprzewidywalne. Ale jak to się mówi strzeżonego nic nie jest w stanie upilnować. Inaczej mówiąc, jeżeli brak rozsądku i wyobraźni diabe komuś, to nie jesteśmy w stanie nikogo przed „nim” samym obronić. To tyle tytułem wstępu.

Nawiązując do sedna… też sobie lubię pomknąć nad wodę, choć ciężko znoszę upały. Ale od kąpieli już trzymam się z daleka. Raz na basenie jedynie pod opieką asysty znalazłem się jedynie w wodzie walcząc z lekiem. Gdyż moja przygoda z kąpielą i SKOKIEM NA GŁOWĘ Aaa do wody źle się skończyła. Obserwując teraz osobników skaczących na głowębrawo cierpnie mi skóra. Przypomina mi się wtedy wszystko, co się wydarzyło tego feralnego wieczoru. Za kilka dni, 28-go czerwca, właśnie będzie kolejna rocznica 13-ta, (o czym też i rok temu pisałem w notce Pt. kolejna rocznica). Mimo, że wiele osób w mej okolicy zna mój przypadek, nawet moja obecność nad wodą na wózku nie jest żadną przestrogą i ja sam przykładem, czym może skończyć się niefortunny SKOK NA GŁOWĘ do wody!!! Już nasza natura ludzka ma w sobie to, że tłumaczymy sobie, iż nas to nie spotka. A nieszczęścia chodzą parami!!! buuu

 

Tu przytoczę kilka materiałów, czym niefortunny skok się kończy:

Operacja na kręgosłupie

Co następuje po urazie kręgosłupa

Jak uniknąć wypadku -niefortunnego skoku

58c komentarze/y do Skok do wody —PRZESTROGA

  • ~iron

    Dobrze, że o tym piszesz:) trzeba o tym mówic bo nikt sobie sprawy nie zdaje ,że jego to może spotkać… Przykro mi , że ten letni okres Ci o tym wszystkim przypomina….

    • ~TetruSlawek

      Morza szum, ptaków śpiew Złota plaża pośród drzew Wszystko to, w letnie dni Przypomina…

      • ~Susana

        … Ciebie mi, przypomina Ciebie mi! Oj, przypomina, przypomina …

        • ~TetruSlawek

          A jak ci przypomina i co? Hmmmm musielibyśmy się widocznie znać?

          • ~Susana

            PIOSENKA PRZYPOMNI CI …Spadła cicho kartka z kalendarza,Znów bez Ciebie minął jeden dzień,Serce me o Tobie tylko marzy,Przyjdź i smutek w radość zmień.Czemu każesz tęsknić tak ogromnie,Czyżbyś o mnie zapomniał już?Jeśli tak, to wśród tęsknoty,Znajdzie Cię piosenki motyw,Wśród dalekich lądów, rzek i mórz.Piosenka przypomni CiŻe ktoś na Ciebie czeka,Że tęskni ktoś z daleka,Samotny, jak Ty.Piosenka przypomni CiTe chwile, co minęły,Co w przestrzeń popłynęły,Jak zwodnicze sny.A wtedy serce zabije mocnoI blaski wspomnień znów się rozzłocą.Piosenka przypomni Ci,Że ktoś o Tobie marzy,Że smutek ma na twarzyA w oczach ma łzy.Nie ma dnia, godziny i minuty,Bym do Ciebie nie słała myśli swych,Rozkochanych, lecz niestety smutnych,Kiedy w świat odszedłeś Ty.Lecz pomimo wszystko wciąż się łudzę,Że obudzę znowu serce Twe,Może wzruszą Cię wspomnienia,Sny minione i marzeniaI miłosne czułe słowa te.Piosenka przypomni Ci …

          • ~TetruSlawek

            No otrzymałem jak odp. na pierwszą część pytania, a co z drugą????????????????/

          • ~Susana

            Znaliśmy się wcześniej, ale tylko z widzenia – jak to dokładnie było, opowiedzieć nie umiem – zobaczyłam Cię w wieloosobowym tłumie …Zostaliśmy później sami – nie trwało to długo – zamieniliśmy słów parę, jedno z drugim zdanie, kulturalne pożegnanie … Jeszcze nie wiedziałam, co się później stanie …

          • ~TetruSlawek

            ale ta odp. nadal jest wykretna, i to są słowa piosenki. Jak się nie mylę Skóra – (mała patrz cywilizowany świat), bo do tego mi to pasuje, a nie do naszej realnej sytuacji / spotkania.

          • ~Susana

            Nic na to nie poradzę, znaliśmy się z widzenia … Zdobyłam Twój numer komórkowego telefonu; znałam Twoją ulicę i Twój numer domu, … chodziłam w okolicy, śledziłam Cię ukradkiem – żebyśmy znowu mogli, spotkać się przypadkiem … Przez to, co czuję, świat się piękny wydaje; na to, co do Ciebie czuję, lekarstwo jest jedno …

          • ~TetruSlawek

            No coraz ciekawiej się robi, chyba zaczne teraz zwracać uwagę na obce twarze w mej okolicy…

          • ~Susana

            Proszę – spotkaj się ze mną, już masz moje serce; dałabym Ci drugie i trzecie, gdybym miała ich więcej… Kończę ten list – szkoda, że Cię tu nie ma… Kocham Cię – do zobaczenia!

          • ~TetruSlawek

            Oj czuję się zażenowany, to brzmi jak wyznanie. A ja nie potrafię nic zrobić :-(

          • ~Susana

            Brnę dalej: Sławku, powiem Ci pokrótce – masz mnie jak na talerzu,weź tylko sztućce! Nic na to nie poradzę, znaliśmy się z widzenia – pisane nam być razem … Kocham Cię … Do zobaczenia!

          • ~TetruSlawek

            No wiele słyszałem o uczuciach od pierwszego wejrzenia, ale ja takiego niespotkałem. Jestem tradycjonalistą i rozwija się we mnie wszystko stopniowo.Niekiedy bywa tak w życiu, iż się koleguje, przyjaźni z kimś długi okres czasu, aż kiedyś w późniejszym czasie stwierdza się, iż… no brak mi teraz myśli.

          • ~Susana

            Cześć Sławku!; bardzo ładnie to ująłeś, … bądźmy sobą – i tylko sobą.Przyznaję się: od początku miałeś rację – posłużyłam się słowami piosenki („Stanisław Wokulski” Grupy Operacyjnej), na której tekst trafiłam zupełnie przypadkiem, i który mnie zainspirował (sama nie potrafię niczego dobrego spłodzić) – dokonałam więc pewnych cięć, przeróbek – no i wyszło to, co wyszło … To oczywiście taki żart z mojej strony – potraktuj moje wpisy jako mały przerywnik w komentowaniu na Twoim blogu, wszak mamy tzw. ‚sezon ogórkowy’, więc dla urozmaicenia pozwoliłam sobie na odrobinę szaleństwa i fantazji … Pozdrawiam …

  • ~pijana_powietrzem

    a teraz zycze plecenia onetowego, bo temat bardzo wazny… tylko wiesz czego sie boje? ze madry polak po szkodzie… :(

  • ~Susana

    Witam! Wodnice, strzygi, topielice i wszystkie inne wodne demony lubią zaczajać się na spragnionych lata turystów, którzy nierozsądnie zażywają kąpieli przed dniem św. Jana. Dzień taki poświęcono świętemu Janowi w średniowieczu – właśnie 24 czerwca święcono wodę, wyganiano z niej złe moce i otwierano w ten sposób sezon kąpielowy. Jedna z wersji mówi, że prawdopodobnie dlatego noc poprzedzającą dzień św. Jana nazywano nocą kupały – z ukraińskiego Kupalo pochodzi od „kąpieli” i nawiązuje do chrztu Chrystusa w Jordanie. Czary, wróżby, tajemnicze znaki – tego wszystkiego można się spodziewać w nadchodzącą noc – jest to bowiem zaczarowana noc, obchodzona dawniej wśród Słowian jako święto ognia i wody, miłości oraz płodności. Odpowiednie powitanie lata miało zapewnić pomyślność zbiorów, dobrą pogodę i obfitość plonów.Pozdrawiam zatem w świętojańskim nastroju i życzę cudownych miłosnych doznań w tę magiczną noc …

    • ~TetruSlawek

      Nom,tylko dla sprostowania, to ja się kąpałem w nocy 28-dnia czerwca. Jak widać po mnie i moich kolegach z tamtego czasu, to nic nie pomogło odczarowywanie obrzędami świeńtojańskiej nocy i św. Jana :-(

  • strzepki_mysli

    wiesz Sławku, tylko młodzi naprawdę nie rozumieją tego niebezpieczeństwa… ja mieszkam na MAzurach więc większa część lata spędzona jest właśnie na jeziorach i to co wyrabiają młodzi ludzie… baa… nawet dzieci skaczą ju ż do wody po wcześniejszym spożyciu napojów niekoniecznie bez alkoholu…

    • ~TetruSlawek

      Ja miałem 22 lata jak wykonałem niefortunny skok. Ale zawsze stroniłem od kąpieli i skoków, wygłupów w wodzie. Może to lenistwo, ale gdy miałem się zamoczyć to nieraz rezygnawałem z kąpieli. Za zimna mi sie woda wydawała. I to było moją zgubą, ale o tym to pisałem chyba…

  • annalee

    Cześć, zmieniłam adres bloga i nick. Wróciłam też do regularnego pisania notek!Zapraszam! http://annalee.blog.onet.plPozdrawiamByła conversion.

  • ~zakleta

    zapraszam do mnie na kawe…kupiłam nie dawno bardzo wygodny fotel…moja pasja sa filizanki z porcelany…http://zakletapustynia.blog.onet.pl

  • ~DORISA

    I znow to samo- lato,dzień 28czerwca jest dla mnie nie miły wtedy to zdarzyło sie to . Kochana młodzieży przeczytajcie dokładnie Sławka notkę w której opisuje swój niefortunny skok.Mimo tego co sie stało podziwiam go za to że jest i że się jakoś czyma .pozdrawiam kuzynka Dorisa

    • ~TetruSlawek

      Cześć moja ukochana kuzyneczko, oczywiście jedna z wielu moich kochanych, całuśnych kuzyneczek.Pozdrawiam Beskid Sądecki, HejjjjjjjjjjjjjjjjjjjI Łądzką… co krasi lica…

  • ~TetruSlawek

    A tak na marginesie, to właśnie wróciłem z wycieczki rajoznawczej. Plan jej odbycia był nie palnowany ostatecznie. Skończyłosię na tym, iż znalazłem się w Walbrzychu -McDonald’s w pobliżu byłego szpitala na Batorego, gdzie dokładnie 40 dni spędziłem po wypadku. Potem po powrocie zajechaliśmy na piachy, te piachy na których się ‚rozwaliłem’. Nie wiem czy to tak miało być i przeznaczenie.Dzieki za towarzystowo, choć pewnie sobie tego nie życzą, ale w brew ich woli wymonie: Robalowi, Żabie, Córuś

    • ~TetruSlawek

      … Aha i sorry, że taki dziwny jestem, ale w moich myślach.. znaczy byłem gdzie indziej, albo bym chciał być…

      • ~Blonde

        … A gdzie byłeś, Sławku? – albo gdzie chciałbyś być? U mnie dzisiaj jest zimno – więc może wpadłbyś mnie przytulić, ogrzać … :-(

        • ~TetruSlawek

          Umnie też zimno, mokro -brrrrr.Poprzytulać się mogę z przyjacielami; w tym wypadku tylko wirtualnie ;-) Możesz skożystać z któryś moich pluszaków (wyobraźnia)Proponuję gorącą herbatkę naj… bio lub zieloną…

          • ~Blonde

            Sławku, Ty jednak masz moc uzdrawiającą – wystarczy, że się odezwałeś, a już mogłabym fruwać… Przytuliłam jeszcze swój policzek do Twojego (monitor) i wszystkie dolegliwości odeszły …a łzy z oczu przestały płynąć (jak ja nie lubię płakać!) … Teraz biorę pluszaka – mojego ukochanego Micha, który mi zawsze Kogoś przypomina – i idę parzyć zieloną herbatkę …Życzę poprawy pogody …

          • ~TetruSlawek

            Uważaj, bu tuląc sie do monitora nie być mokrą, bo może zaiskrzyć i popieścić ;-)Pluszka/misia -mam nadzieję, iż nie jest on owym tytułowym „białym misiem” i przypomina Ci…Nie buj się bać, gdy chcesz to płacz…

          • ~LS

            Rycz mała ryczSkąd pomysł Twój, że to właśnie jaJestem inny niż Ci, których znaszPrzysięgam, że jestem taki samI nic więcej Ci nie mogę daćMam ten styl i mam ten sam luzI jak inni nie mam forsy, wieszNic nie dam Ci więcej od nich próczPrócz do łez powodów więcej, więcRycz, mała, ryczPłacz maleńka, płaczMasz to u mnie od dziśSkąd pomysł Twój, że to właśnie plusŻe wypłakać przy Nim możesz sięCzerwony nos, rozmazany tuszMasz to u mnie, a u innych nieRycz mała, rycz, płacz, maleńka, płaczGdy dziś innym szkoda łezMnie nie jest żal, mnie jest na to staćWięc gdy masz ochotę, jeśli chceszRycz, mała, ryczPłacz, maleńka, płaczMasz to u mnie od dziś…(VOX)Rycz, mała, rycz!

          • ~Blo...

            A NIECH WAS WSZYSTKICH ………. !!!!!!!!!!

          • ~TetruSlawek

            Rozdwojenie jaźni…????Zchęcią bym Ci udostępnił ramie na którym byś mogła szlochać z „białym misiem”

          • ~Blonde

            Sławku, uzdrowicielu – jak dobrze, że jesteś!!! … Z tego wszystkiego zamiast herbatę, piję piwo, które sama sobie nawarzyłam – ŻYWIEC ORYGINALNY (jasne; biała puszka) – czy chociaż jeśli chodzi o piwo mam dobry gust?; myślę, że po jego wypiciu męskie ramię będzie mi potrzebne (mam słabą głowę) – wpadnij zatem, bardzo proszę … i z góry dziękuję … biedna jestem … sama jedna ….

          • ~TetruSlawek

            Właśnie wróciłem z miasta..zakupy.Czrwiec, maj żywiec…. dobre piwo z moich rodzinnych stron. Choć ja przepadam za zielonym, Haineken, calsberg, lech, brok…Obecnie pije mocne okocim, se kupiłem, bo jakiś jestem też samotny (z kompem), mam jeszcze w barku primator, vino wytrawne i inne kolorowe trunki, gdyby zaszła potrzeba.A to znasz?Nie rycz mła, nie rycz Twoje łzy lecą mi na koszuleJa jestem King Brus Lee…

          • ~Blonde

            …Jak trzeba będzie ja ciebie obronięZnam parę chwytów, ciałem zsłonięCiosy karate ćwiczyłem z bratem…- oczywiście, że znam!; i Żywiec znam, i trochę okolice – w czasach studenckich odbywałam miesięczną praktykę w tym słynnym browarze (mieszkałam na kwaterze); stąd mój sentyment do tego piwa – delektowałam się codziennie … i byłam nim przesiąknięta – bo poproszono nas (trzy studentki) abyśmy pomogły na produkcji (odbierałyśmy braki; przyznam, że nawet zarobiłyśmy godnie). Miałam też wówczas okazję poznać okoliczne szlaki – i tu pochwalę się moim rakordem: przeszłam na pieszo szlakiem z Wisły do Żywca (jednego dnia)! Było cudownie – te hale, owce, szczyty, widoki, jagody, wspaniali ludzie… – wieczorem byłam padnięta … Szkoda, że nie spotkaliśmy się wtedy gdzieś na szlaku…Pozdrawiam … i zanurzam się we wspomnienia …

          • ~TetruSlawek

            Ja bardziej dalej okolice Jeziora Rożnowskiego. I Łądzko mnie bardzo interesuje zagladam tam , kidy jestem w okolicach N. Sącza w odwiedzinach u rodziny.

          • ~Blo...

            Cóż, nie wiem co powiedzieć – opuściła mnie coś dzisiaj wena twórcza – chyba się prześpię …

          • ~TetruSlawek

            a z kim….??? ;-)

          • ~K.

            … no proszę bardzo, jaki ciekawski! … z takim jednym Norbertem …Zamierzamy jutro rano wziąć kurs na Giżycko – tam przynajmniej marzenia się spełniają…PS.A tak dla ‚ścisłości’ to mam na imię Kasia!

          • ~TetruSlawek

            aha kasiu… mowisz z norbertem, wiec z was para, ja to raczej wam bym zawadzal. Trojkat to chyba zly pomysl.Gizycko wiec mazuryyyyyyyZajebiscie pewnie tam szczegolnie w wakacje.Życze Wam zatem upojnej podróżyyyyyyyy

          • ~Kasia

            Tak, właaaśnie Mazury – góry, te co chciałam już zaliczyłam … a Ty mnie nie zapraszasz aby pokazać swoje … No nie powiedziałabym, że byś zawadzał; wprost przeciwnie – Ty na lądzie, Norbert w wodzie, a ja pomiędzy Wami … Cudowna sprawa …!!!

          • ~TetruSlawek

            Wiec Norbert marynarz, a ja szczór lądowy.Je Cie bardzo chętnie zapraszam w moje strny…ewentualnie sklonnym by był odstąpić …. przenocowac ;-)

          • ~Kasia

            Jak chcesz, to Ty możesz być marynarzem, najlepiej Kapitanem Żeglugi Wielkiej, a on dla mnie chętnie zgodzi się być nawet małym szczurkiem… Chętnie u Ciebie wynajmę pokój – ale to dopiero w sierpniu, jak będę miała drugą część urlopu – a Ty osobiście pokażesz mi swoje piękne okolice – dobrze? Tymczasem pa, pa…

  • ~Rdza

    „… znów najpiękniejszy w Polsce jest lipiec nad wodą …”(ks. Jan Twardowski, List do Matki Boskiej)

  • ~iwoneczka34

    witaj mam tez dzieci i to w takim glupim wieku najstarszy syn ma 15 lat i czesto jezdzi nad wode a ja strasznie sie o niego boje. musze mu pokazac kiedys twoja przestroge moze zrozumie dlaczego tak sie martwie o niego. pozdrawiam iwona

  • niebieskonczenie

    Wiesz, Sławku, oglądałam ostatnio „W stronę morza”. Bardzo piękny i smutny, ale jakże prawdziwy film, opoiwadający prawdziwą historie, bardzo podobną do Twojej. I wtedy właśnie pomyślałam o Tobie. Że to wpsaniałe, że się nie poddałeś, że walczyłeś nie o śmierć i uwolnienie od kalectwa, ale o godne zycie:)Pozdrawiam Cię bardzo ciepło:)

  • ~Blonde

    GDZIE TA KEJA?Gdyby ktoś tak przyszedł i powiedział: stary czy masz czas Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy, Rejs na całość – rok, dwa lata – to powiedziałbym. Gdzie ta keja, przy niej ten jacht Gdzie ta koja wymarzona w snach Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmatGdzie ta brama na szeroki światGdzie ta keja, przy niej ten jachtGdzie ta koja wymarzona w snachW każdej chwili płynę w taki rejs,Tylko gdzie to jest, no gdzie to jestGdzieś na dnie wielkiej szafy leży ostry nóżSzare dżinsy wystrzępione impregnuje kurzW kompasie igła zardzewiała, lecz kierunek znamBiorę wór na plecy i przed siebie gnam.Gdzie ta keja…Przeszły lata zapyziałe, rzęsą zarósł stawA na przystani czółno stało, kolorowy pawZaokrągliły się marzenia, wyjałowiał stepLecz dalej marzy o załodze ten samotny łeb.Gdzie ta keja…(sł. i muz. J. Porębski)Góralu, czy Ci nie żal …

    • ~TetruSlawek

      Ja tam marynarzem nie jestem.Chyba, że porównie do natury marynarza, który samotnie przemierze od jednej do drugiej przystani. Niby samotny, ale w każdym porcie mający… ;-)

      • ~Blonde

        Potraktuj ten mój wpis jako pozdrowienia z G. … Chwytajmy wiatr w żagle, póki co … !!!

        • ~TetruSlawek

          …. „z G.” – gór, albo Giżycka ;-)Ja dziś na noc znikam nad jeziorko w Sieniawce, jest ono w galeri moja okolica, dysco bedziei gorzała się lała.

  • Takie skakanie zdecydowanie może źle się skończyć, więc lepiej nie próbować by nie kusić losu.

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>